Alternatywne wizje rozwoju
W zasadzie pozostają dwie możliwości. Pierwsza pesymistyczna, polega właśnie na nic nie robieniu. W sprawie zagrożeń środowiska pozostajemy w biernym, częściowo świadomym stanie, jednak nic się nie zmienia. Nie myślimy o tym jak trudno będą miały następne pokolenia. Nie dopuszczamy do siebie wizji, że nasza sytuacja może być znacznie gorsza. Przecież kto by uwierzył, że ludzie zaczną umierać jak w średniowieczu na skutek jakiegoś tam wirusa? Kto by uwierzył, że cena wody, będzie znacznie wyższa od ceny paliw? Kto by uwierzył że najcenniejszym dobytkiem w domu będzie chleb? W tej chwili są to tylko wizję, jednak jeśli nic się nie zmieni, te wizje szybką mogą przemienić się w rzeczywistość, tylko wtedy już będzie za późno...
Druga możliwość polega na przystosowaniu się do życia na Ziemi. Nie mam tu na myśli jakichś radykalnych zmian na każdym kroku, bo to nie możliwe. Stare buddyjskie powiedzenie głosi: „Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku”. Doskonale się to sprawdza w dbaniu o naszą przyrodę. Drobne kroki, mogą zmienić wiele, jeżeli oczywiście każdy z nas dołoży ten mały wkład w naszą przyszłość. Istnieje wiele możliwości by uczestniczyć w ochronie środowiska i tylko od nas zależy jak głęboko chcemy uczestniczyć w takim programie, ważne jest jednak by nie pozostawać biernym.
