Ziemia jest żywym organizmem i potrafi się sama bronić. Od początku organizowania się kompleksowych cywilizacji, ludzkość zawsze traktowała Ziemie ze sporą dozą szacunku. Ludy pierwotne uważali trzęsienia ziemi, powodzie itp. zjawiska za przestrogę i przypomnienie, iż Ziemia jest żywym organizmem. Ewolucja społeczeństw sprawiła jednak, że pierwotne wierzenia o „znakach” pochodzących od Ziemi szybko zastąpioną wnikliwą obserwacją i badaniami. Szkoda tylko, że wraz ze strachem zniknął też szacunek dla naszej planety.

Od kiedy ludzkość wstąpiła na ścieżkę przemysłu ciężkiego, zupełnie zapomniano o ochronie naszej planety. Zniszczenia w wielu obszarach Ziemi stały się głębokie do takiego stopnia, iż nie można ich naprawić. Raz za razem, ignorowaliśmy znaki ostrzegawcze – efekt cieplarniany,  zatrucie środowiska, niska odporność organizmów, badania genetyczne oraz przeludnienie, a co za tym idzie grabieżcze wykorzystywanie naturalnych zasobów. Istnieje sporo ludzi, którzy pomimo bezsprzecznych faktów, ignoruje potrzeby planety. Ich ignorancja wynika ze złej filozofii życiowej, lukach w edukacji oraz niedocenieniu, iż Ziemia potrafi być okrutna, a z pewnością jest niepokonana. Wystarczy przez chwilę się zastanowić, z czym musiała się zmagać – trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, bombardowanie przez meteory, komety, globalne pożary, globalne powodzie, odwrócenie biegunów magnetycznych, erozje, epoki lodowcowe a my mamy czelność uważać się za jej władców?Mamy być może ostatnie chwile, zanim Ziemia potraktuje nas jak zagrożenie dla swego istnienia i zacznie nas zwalczać. Nie sposób zliczyć wszystkich „naturalnych katastrof”, których ofiarą padło w biegu historii miliony ludzi. Zacznijmy działać zanim będzie za późno...